I jeszcze na koniec
I jeszcze na koniec , zanim się odwrócisz
Pójdziesz w daleką przyszłość bez pośpiechu
Słowem już nie rań, bo wiem, że nie wrócisz
Stań, popatrz mi w oczy i rzuć garść uśmiechu
Nie tego z szyderstwem, co zdradziecko kroczy
Lecz chwile, gdy byliśmy szczęśliwi, jak w niebie
Teraz uśmiech przez łzy rozjaśnia mi oczy
Są już przeżroczyste, już nie widzą ciebie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz