Biały Aniele, mój cichy bez skazy
Wtulam się w Twoje opiekuńcze skrzydła
Gdy raz po razie uderzają razy
A moja nadzieja już zbladła i znikła
Ty okryj mnie zbawczo, uchroń przed ranami
Bym się w twych skrzydłach mógł poczuć bezpiecznie
Spokojnie usnął bez cierpień, z bliznami
Aniele biały, zostań ze mną wiecznie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz