środa, 10 grudnia 2025

KRÓL LIR WSPÓŁCZESNY I

Jako król lasu na swym skromnym tronie

zasiadł na pniu wysokim i  w złotej koronie

podparłszy ręką w zadumie blade skronie

spojrzał w daleką przyszłość zieloną

co przed nim stoi w kolorze nadziei

że jeszcze wiele się w tym lesie zmieni

U stóp poddańczo uległy pień leży

w gliniastym podłożu pośród leśnych ścieżyn

a w tle kotary z paproci i jeżyn

stwarzają z należną fantazją bajeczną

poczucie potęgi, niezniszczalność, wieczność

Oparł swą rękę na poręczy tronu

zasłuchany cierpliwie w czystej wody tonu

strumyka, co z góry, jak wodospad  z pionu

u stóp swego władcy się łasi i nurza

szemrze pieśń lasów, odwiecznie prawdziwą

uzdrowicielską nie milknącą, żywą

poi ziemię i drzewom nieprzepastnym daje

wyrastać w górę, w niebo i osiągać raje

wzdłuż i wszerz powiększać obszary i kraje

choć wątły , to mocny w swojej sile ducha

bo mądrego ma króla, który go wciąż słucha

Władca wschłuchany w ptactwo leśne różne

to, co jest stałe i lotne podróżne

śpiewają więc na różne tony, posłuszne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz