Święci garnki klecą, choć skorupy lecą
Spojrzyj więc do nieba, gdy wybaczyć trzeba
Uczę się od świętych, jak popełniać błędy
Nie ranić nikogo i iść własną drogą
Choć trudną, tym rażniej, z naturą w przyjażni
Psem towarzyszem, wsłuchiwać się w ciszę
Z kotem na kolanach, nie myśleć o ranach
uśmiechać się wszędzie
Wtedy świętym będziesz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz