Między ustami, a pucharem wina
Wzburzona gorąca się miłość zaczyna
Nabrzmiewa czerwienią krwi tętniącej w żyłach
Daje radość życia i poczucie w siłach
Słodko niczym nektar po ciele rozpływa
Ale też przekorna ironicznie bywa
Niespokojna miłość nosi zdradę w sobie
Niczym kolce róży rani strony obie
Purpurowe, pachną nocą i za dnia
Wypijmy ten puchar do samego dna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz