wtorek, 9 grudnia 2025

TOMEK I DOMEK

 Raz pan Tomek chciał mieć domek

bo mu się marzyło

gdy był na zielonej łączce

i słońce prażyło

Tak przygrzało mu na głowę

kiedy leżał w trawie

więc uwierzył, że marzenia

spełnią się na jawie

Bowiem ciułał i hakował w pocie dla ojczyzny

lat 30 mu minęło, doczekał siwizny

i ubyło sił, kondycji, tężyzny mężczyzny

Ale przybył mu garb w plecach oraz pot i blizny

Nie odłożył nic na domek, zostały wspomnienia

urząd czyhał już z podatkiem od wzbogacenia

Lecz pan Tomek, nie ułomek

nie wyrzekł się marzeń

wybrał się do znanych banków

Tu znów seria zdarzeń

Od Annasza do Kajfasza uchodził swe nogi

lecz niestety w każdym banku kredyt był za drogi

by mógł Tomek kupić domek, lat spłacać trzydziesci

Toż to prawie stary dziadek, w głowie się nie mieści !

Cóż Tomkowi pozostało, legł na trawie , marzy

byle słonko przygrzewało, coś może się zdarzy !


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz