Kłódeczka ze złota nawet nie pomoże
gdy serce niewierne jest dziewczyny hożej
Gdy miłuje szczerze, chłopca nie oszuka
bo serce gorące w jego stronę puka
Ściągnął brwi w gniewie, chłopców dalej zwodzisz
ale przyjdzie chwila,że sobie dogodzisz
za moją krzywdę w niedługą chwileczkę
wykrzywi się w płaczu buzia w podkóweczkę
Poszedł chłopiec szukać w świat innej dziewczyny
tej co go pokocha i lepszej, jedynej
Na pewno ją znajdzie, bo świat ułożony
że te najlepsze, to właśnie są żony
Ku radości wszystkich morał z tego wiersza
że najlepsza panna, niekoniecznie pierwsza
A kłódeczki niech tam na mostach wciąż wizą
zakochani młodzi swe wyznania piszą
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz