Dla przeszłej miłości i wiecznej chwały
na moście Wisełki kłódeczki zostały
Patrzyły na rzeczkę, od deszczu płakały
cierpliwie wisiały, aż zardzewiały
Czekały, czekały i nie doczekały
wskoczyły do wody, wcale się nie bały
daleko do morza woda je poniesie
już nie ma kłódeczek, woła echo w lesie
Już się staruszkowie nie spotkają wcale
bo on po udarze, ona po zawale
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz