sobota, 18 października 2025

CZAROWNY WALC

                                        


Czarowny walca wir porwał mnie, odurzył

Niczym płatki śniegu zakręcił, zamącił

W zamieci, co potrafi szaleńczo zakurzyć

W zimowy wieczór w twe ramiona wtrącił


Porwani zostaliśmy bez opamiętania

Z Wisły szumem i  dżwiękiem hejnału z Kościoła

Cygana na skrzypcach na Floriańskiej grania

 I Zygmunta Dzwonu, gdy z Wawelu wołał

  

Tak nas Sukiennice szczęśliwych zastały

Latarnie z Rynku nisko się skłoniły

Szare gołębie, co dawno już spały

W murach krakowskich kamienic się skryły

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz