Jedzie pociąg Pendolino
górą , dołem i równiną
pędzi, pędzi bardzo szybko
miga świat za szklaną szybką
Tak się spieszy, tak się spieszy
pasażerów chce ucieszyć
aby dowieżć ich nad morze
czego życzę im , daj Boże
bo to pociąg jest Michałka
ma wagonów 100 z kawałkiem
Wciąż rysuje kredą białą
i uważa, że to mało
Pasażerów już przybyło
jechać Pendolino miło
Jedzie babcia, mama, tata
dziadek, wujek i pies Łata
co zaliczył już z pół świata
To towarzysz, wierny druh
uśmiechnięty z niego zuch
Michaś zabrał także kota
choć ten Mruczuś to niecnota
Chętnie leży na tapczanie
zbiera mu się wciąż na spanie
Gdzieś mu w głowie ciągle psoty
takie to są wszystkie koty
Pendolino mknie wesoło
widok zmienia się wokoło
marzą o podróży w końcu
ci co chcą się smażyć w słońcu
kąpać w morskiej wodzie stale
i zagarniać morskie fale
Ale co to ? Będzie bieda
bo się wkrótce skończy kreda
Pociąg już dojechał prawie
Koniec pracy, po zabawie
Pendolino pędzi żwawo
a przechodnie biją brawo
bo konstruktor Michał Żwawy
stworzył kredą dla zabawy
Mistrz nad mistrze niestrudzony
kiedy pomysł jest zrodzony
Pędzi pociąg, jak wąż długi
po asfalcie kreśli smugi
przez pół parku szybko gna
Michaś swa fantazję ma
Chociaż letni deszczyk zmył
Michaś dobrej myśli był
Pendolino kredą znów
narysował Wielki Zuch
A gdy przyjdzie dobry czas
to zabierze w podróż nas
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz