Tarmosił dziadek pannę w ogrodzie
A panna krzyczy; ratunku, złodziej !
Już mi potargał cały fartuszek!
i się dobiera do jabłek i gruszek !
Jest w moim sadzie owoców wiele
I tak dorodne, jak dzwony w kościele
Lecz na drabinę się dziadek gramoli
myśli, że zgrabny i poswawoli
Dziadek się wspina, a czas ucieka
drabina długa, a on nie zwleka
Wspiął się wysoko, pod same chmury
Wtem, trach,jak gruszka spadł z samej góry
Leży i jęczy, bo potarmosił
swoje ubrania choć chciał fartuch Zosi
Popatrz więc dziadku na wiek i urodę
Potarmosić to możesz swą siwą brodę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz